Styl ,,na normalsa”

Share on Google+0Share on Facebook0Tweet about this on TwitterPin on Pinterest0Share on LinkedIn0Share on StumbleUpon0Share on Tumblr0

m2

Być może ktoś z was spotkał się już z tym pojęciem, które nie jest tak naprawdę niczym nadzwyczajnym. Świat mody próbuje po prostu ,,sprzedać” styl uliczny jako coś nowego, świeżego i trendy. Moglibyśmy zapytać, po co taki zabieg? Projektantom chodzi w założeniu o to, aby zacząć nazywać trendem coś, co przecież w rzeczywistości jest właśnie ucieczką od tego całego modnego zgiełku. Na ulicach tak naprawdę niewiele jest osób ubranych jakoś szczególnie według światowych trendów. Czy chodzi zatem o to, aby już żaden człowiek nie mógł o sobie powiedzieć, że nie jest modny? Dokładnie tak. Miliony osób, które na co dzień zakładają zwykły dres, podkoszulek, proste jeansy, czy trampki już się nie wywiną od bycia trendy i to nawet wtedy, gdy bardzo tego nie chcą.

Główni prowodyrzy normecor’u (stylu ,,na normalsa”) ogłaszają, że teraz najbardziej trendy jest właśnie to, że nie jest się trendy. Musicie przyznać, że nieco to zagmatwane. Nowe założenia głoszą, że nieważny jest przeciętny wygląd i brak wyróżniania się w tłumie, teraz na pierwszym miejscu ma być osobowość. Projektanci przestali zajmować się więc naszym ,,opakowaniem”. Czy to w ogól e możliwe, żeby poszli aż na taką łatwiznę?

Internetową karierę robi określenie normcore. O zjawisku tym dyskutuje prasa w całej Ameryce. Wszyscy zastanawiają się, czy to tylko żart, czy może jakieś nowopowstałe zjawisko społeczne. Jak na razie nie doszli do żadnego konsensusu w tej sprawie. Wiadomo natomiast, kto jako pierwszy nazwał ten anty-modowy trend. Była to nowojorska agencja K-Hole, która na co dzień zajmuje się prognozowaniem trendów na zamówienie firm. Ludzie z tej właśnie agencji stwierdzają, że normcore odnajduje wolność w byciu przeciętnym. Jak się okazało większą wartością jest nudna normalność, niż bycie indywidualnością za wszelką cenę. Bycie normalsem pozwala na zgranie się z szarym tłumem, który nie musi walczyć w desperacki sposób o wyróżnienie się.

Zwolennicy tego jakże powszechnego anty-modowego zjawiska podkreślają, że anonimowy wygląd wcale nie oznacza bycia przeciętnym i nudnym. Tutaj często jest wręcz przeciwnie. Normals może być człowiekiem, który nie musi wyróżniać się ubiorem. Nie musi udowadniać światu swojej wyjątkowości. Modny wygląd nie jest mu po prostu potrzebny do bogatego życia. Krytycy ironizują, że normcore wytworzył już całą podkategorię kategorii. Wyróżniają tu między innymi avant – normcore (normals z domieszką awangardy), hardcore – normcore (ktoś jest tak bardzo normalsem, że nie zdaje sobie z tego sprawy) i anty – normcore (osoby pałające nienawiścią do stylu normalsa, chyba najbardziej wpasowuje się tutaj Lady Gaga).

Przemysł modowy zgodnie ze swoją natura ciągle głodną nowości, szybko podchwycił i przerobił anty-trend na kolejną sezonową ciekawostkę lub nawet innowację w świecie obowiązującej mody. Coraz więcej projektantów zaczęło na swoich pokazach ubierać modelki w zwykłe sandały czy sportowe dresy. W świecie mody wszystko jest możliwe i wszystko można w nią obrócić. Niby czemu mamy kupować jedynie t-shirty za grosze, skoro możemy to samo kupić od sławnego projektanta za 10 razy większą cenę. W taki sposób wiele sławnych ludzi podszywa się pod zwykłego normalsa i jednocześnie promuje ulubionego designera.

Jak się okazuje również wiele ludzi ze świata gwiazd i nawet samych projektantów na co dzień wręcz gustuje w anty-stylu normcore. Również pragną anonimowości i najzwyklejszej normalności. Coraz częściej najbardziej fantazyjne pokazy kończy sam kreator ubrany jedynie w podkoszulek i jeansy. Także modelki w wolnym od pracy czasie chętniej wybierają normalny styl. Jest to jak najbardziej zrozumiałe, ponieważ nie sposób przejść przez życie wyłącznie w szpilkach i wyrafinowanych kreacjach. Dzięki normcore każdy może pozostawać modny będąc jednocześnie całkowicie poza wielkim światem mody.

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Antyspam * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.